Niestety najbardziej dręczy mnie to, że mogę mieć pierwsze stadium anemii, które spowodowane jest brakiem żelaza w organizmie (uwierzcie mam znikomą ilość żelaza). Podejrzewam, że żelazo może "uciekać" podczas menstruacji, ale przecież ja nie jestem wegetarianką i zjadam dość dużo więc nie wiem dlaczego jest go tak mało.
Przyznaję, że jestem tym faktem troszkę podirytowana.

Piję Actiferol 15 mg, który przepisała mi moja pani doktor, ale czy to wystarczy? Wypiłam dopiero jedną saszetkę, bo z regularnością to u mnie różnie bywa. Nie wiem jakie dalsze kroki powinnam podjąć by chociaż trochę zwiększyć ilość żelaza w organizmie.
Więc zwracam się do Was z pytaniem, czy któraś z Was miała taki niedobór? Jak sobie z nim poradziłyście?
ja wczoraj odebralam wyniki i przy normie 33-193 żelaza mam 20, hemoglobina na skraju, dostałam do łykania
OdpowiedzUsuńascofer. zobaczymy za miesiac jakie beda efekty kuracji, u mnie dodatkowym objawem jest niemiłosierne wypadanie włosów, slabe paznokcie i bladość
pozdrawiam
no ja mam chyba żelaza 19 a reszta jest ok :/
Usuńrównież jestem blada ale myślałam, że to nie objaw anemii :(
Ja niestety miałam raz anemie. Nic przyjemnego.
OdpowiedzUsuńmogę wiedzieć jak się z niej wyleczyłaś?
Usuńja też miałam niedobór, piłam to samo co ty, miałam też tabletki - nie pamiętam nazwy, różowe takie :) plus wątróbka i brokuły często. Przeszło samo
OdpowiedzUsuńa jak długo piłaś actiferol ?
UsuńJa na niedobór żelaza piję pokrzywę, gdy miałam silną anemię to brałam tabletki Tardyferon. Ale lepiej pic pokrzywę i dostaraczać żelazo w pożywieniu, bo ja po syntetycznych tabletkach mam pobojowisko na twarzy :(
OdpowiedzUsuńWypróbuj sok z pokrzywy, ja w jeden miesiąc pobyłam się niedoboru a hemoglobina skoczyła z 7 do 13,5:)
OdpowiedzUsuńNie słyszałam tego sposobu ;)
Usuń