W dzisiejszym poście chciałabym Wam pokazać jak się u mnie sprawdziła, znana na pewno każdej z Was, woda brzozowa. Używałam jej przez dobry miesiąc zawsze po myciu a o efektach napiszę kilka słów za chwilę.
Zacznę od tego jaka to była woda brzozowa. Woda ta była firmy Pollena-Malwa w takiej oto buteleczce:
Preparat do pielęgnacji włosów zawierający ekstrakt z liścia brzozy i tataraku. Zmniejsza objawy łupieżu. Pielęgnuje włosy, nadaje im puszystość, miękkość oraz elastyczność. Wzmacnia cebulki włosowe.
Skład: alcohol denat., betula verrucosa extract, glycerin, ethylparaben, aqua
Skład: alcohol denat., betula verrucosa extract, glycerin, ethylparaben, aqua